Alfabet
Wymiar sprawiedliwości
Polski rząd nie realizuje jednego ze swoich najważniejszych zadań – w naszym Kraju wymiar sprawiedliwości de facto nie funkcjonuje. Główne objawy tego stanu rzeczy to masowo produkowane powielaczowe prawo, którego nie sposób w pełni przestrzegać, omnipotencja władz ustawodawczych, które chcą w najdrobniejszych szczegółach regulować wszystko i wszędzie a przede wszystkim ciągnące się latami procesy, które pozbawiają Obywateli jednego z podstawowych praw – prawa do szybkiego procesu i rozstrzygnięcia sporu.
Jesteśmy przekonani, że dzisiejszy świat jest tak złożony, że nie tylko nikt nie jest w stanie go w pełni opisać, ale nawet pojąć. Zmiana stała się czymś stałym – regułą, a nie wyjątkiem. Żadne sztywne i szczegółowe prawa – choćby tworzone przez samych geniuszy – nie są w stanie za tym nadążyć. Jesteśmy również przekonani, że sytuacja zabrnęła już tak daleko, że żadne reformy nie są możliwe. Kosmetyczne reformy będą tylko pogarszać istniejący stan rzeczy, jeszcze bardziej go komplikując i wydłużając procedury. Jesteśmy przekonani, że zauważalną dla Obywateli poprawę można osiągnąć tworząc system wymiaru sprawiedliwości od początku. Skoro „usprawnianie” istniejącego systemu od 20 lat nie przyniosło oczekiwanych rezultatów, należy przestać „usprawniać” ten system, lecz go zmienić.
FUNDAMENTALNA ZMIANA PODEJŚCIA DO WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI
A. W PROCEDURACH SĄDOWYCH
2. „Małe sprawy” (np. spory cywilne lub gospodarcze o wartości sporu do 30 tys. PLN) rozpatrywane powinny być przez jednego zawodowego sędziego, a „sprawy poważne” przez trzech zawodowych sędziów. Likwidacja instytucji ławników.
3.Wprowadzenie amerykańskiej zasady „trail” – proces zaczyna się i jest prowadzony dzień po dniu aż do wyroku, choć większość „małych spraw” powinna być rozpatrywana na jednym posiedzeniu.
4. Likwidację anachronicznego systemu doręczeń sądowych. Wezwania powinna dostarczać policja lub doręczyciel sądowy wyłącznie stronom postępowania.
5. Przerzucenie na strony postępowania obowiązku powiadamiana i obecności w sądzie swoich świadków, pod groźbą nieuwzględnienia ich zeznań oraz dostarczenia dowodów. Sąd jest powołany do rozstrzygania sporów i wymierzania sprawiedliwości, a nie do czynności organizacyjnych.
6. Likwidacja pisemnego protokołowania rozpraw na rzecz ich rejestracji dźwiękowej.
7. Zróżnicowanie kosztów sądowych: w sytuacji zawarcia ugody pomiędzy stronami, którą zatwierdza sąd – niskie koszty, i wysokie koszty sądowe w przypadku prowadzenia procesu.
C. W ZASADACH TWORZENIA PRAWA:
Komentarze
- 2010-02-07 20:22:18 | Marcin Golec
-
Na początku, aby zaznaczyć że jestem choć trochę kompetentny do komentowania tego tematu, to przyznam się, że jestem studentem V roku prawa.
Co do pktów 1-8 w zupełności się zgadzam i po części coś w tych kwestiach się zmienia, np. nagrywanie rozpraw, jednak bardzo powoli i niewiele.
Nie rozumiem zupełnie idei punktu nr 9. Takie przesunięcie byłoby czysto organizacyjne, nie usprawniło działania tych Sądów i Trybunałów i prawdopodobnie nie dałoby też żadnych oszczędności.
Co do punktu nr 10 – obecnie sędziowie Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego są mianowani dożywotnio, kadencyjność sędziów Trybunału Stanu i Trybunału Konstytucyjnego wynika z innego charakteru tych instytucji i sprawdza się całkiem nieźle.
Co do nr 11. Dzięki Bogu w 2009 r. zmieniły się zasady wynagradzania wszystkich sędziów, prokuratorów i referendarzy i nie są już zależne od kwoty bazowej z ustawy budżetowej. Niestety same mnożniki ciągle są niskie.
Nr 12. Obecnie opłaty sądowe i wpisy w Polsce są jedne z najwyższych w Europie, a i tak pokrywaja tylko 40% kosztów funkcjonowania sądownictwa.
Z punktem 13 zgadzam się w 100%, ale do tego żeby punkt 14 miał sens należałoby dużo więcej zmian w stanowieniu prawa wprowadzić.
Proszę zwrócić uwagę, że najlepsze prawodawstwo miała Rzeczpospolita w latach 1926-39, ponieważ ustawy pisali wybitni prawnicy w Komisjach Kodyfikacyjnych, a nie głosował nad nimi parlament, bo wprowadzano je jako rozporządzenia Prezydenta z mocą ustawy (lata 1926-35) bądź jako dekrety Prezydenta (lata 1935-39).

